Kim byli kondotierzy/Chi erano i condottieri.

Aleksander Niedzielski

W historycznych opisach znajdujemy takie określenia: pirat, korsarz, bukanier, kondotier. Nie są jednak one równoważne, ani nie można ich stosować zamiennie. Obecnie również te nazwijmy aktywności występują, a związane są z wykonywaniem pewnych usług lub działalności z pogranicza przestępczości zorganizowanej. A zatem, ci pierwsi nazywani piratami do dnia dzisiejszego wyjęci z pod prawa operacje paramilitarne przeprowadzają w czasie pokoju. Całym zyskiem dzielą się według wewnętrznych ustaleń organizacyjnych. Bukanier, flibustier to członek z pogranicza grup piratów  i myśliwych. Byli nimi zbiegowie pochodzenia angielskiego, francuskiego i holenderskiego, operujący od początku XVII wieku na hiszpańskich  Wielkich Antylach.

Natomiast korsarze to marynarze, którzy w czasie wojny podejmują się działań na rzecz tego kto ich wynajmuje do konkretnych operacji morskich . Wynajętych korsarzy zaopatrywano uprzednio w glejt,  dający im swobodę działania operacyjnego zarówno w obrębie jurysdykcji terytorium danego jak i zaprzyjaźnionych z danym krajem państw. Pod wrażeniem opowieści morskich długoletniego kapitana statku, namalowałem wyimaginowane korwety korsarskie.

 

fot.1. condottieri.jpg

Kondotierzy byli od XIV do XVI wieku również ludźmi do wynajęcia , którym przypadał cały lub wg umowy  procentowy udział w łupach jako zapłata za protekcję. Obecnie również ta forma paramilitarnych najemników funkcjonuje pod innymi nazwami. Wł. condottiere  czyli prowadzący dowódca oddziału, werbował byłych weteranów wypraw krzyżowych lub rycerstwo, które przeszło chrzest bojowy w walkach nie tylko na terenie Europy. Byli to templariusze, często też mnisi biegle znający fechtunek i rzemiosło wojenne. Analogii do dzisiejszych najemników znajdujemy wiele, zarówno w sferze organizacji, hierarchii wewnętrznej, czy samej taktyki prowadzenia działań. Na terenie Toskanii we Florencji podczas walk Gwelfów pod Bonconvento pojawili się kondotierzy z terenów obecnej Francji . Dobrze wyszkoleni najemnicy pojawili się też z Prowansji, Brabancji ,Flandrii ,Katalonii. Z opisów można wywnioskować, że kawaleria liczyła sobie od kilkuset do kilku tysięcy zaciężnych rycerzy. Zarówno liczebnością jak i wyglądem w ówczesnej XIII- wiecznej Europie budzili psychologiczny strach, porównywalny z dzisiejszymi analogicznymi paradami sprzętu wojskowego. Lśniące w słońcu zbroje rycerzy jak i zakryte stalą konie, były zjawiskiem irracjonalnym. Katafrakci dosiadali specjalnie hodowanych ciężkich koni bojowych w opancerzeniu . Przy znakomitym wyszkoleniu taktycznym, ciężkozbrojna kawaleria  konna siała strach i panikę.

Opisane w innym tekście wojny pomiędzy miastami i księstwami włoskimi przyczyniły się do popularności rycerstwa wśród młodzieńców, chętnych za pieniądze stanąć do walki bratobójczej jak to widzimy we Florencji. Wracając do budowli miejskich inkastelowanych – obronnych, incastellamento- pod nazwą il Palazzo plus nazwisko danej rodziny kryją się rezydencje typu miejskiego. Zawsze posiadającą  swoją przyboczną gwardię siedzącą na specjalnie do tego celu zaprojektowanych profilowanych ławach cokołowych. Natomiast często widoczne na elewacjach kute metalowe haki z oringami, służyły do przywiązywania koni. W opowieściach tego okresu przewijają się znani kondotierzy jak : William della Torre, Diego de Rat i Niemiec Werner von Urslingen. Lecz wraz z przybyciem kondotierów, rozwija się też nowa bardzo dochodowa działalność prawnicza. Na terenie właśnie Florencji ta nowa grupa osób nie tylko wspierana siłą ale i prawem, tworzy pierwsze kancelarie prawne w celu konstruowania przeróżnych umów. Podpisywane są kontrakty, ugody oraz  dokumenty notarialne, tenuty dzierżawne itp. Za złamanie lub niedotrzymanie umowy płacono odsetki i naliczano kary lub też delikwenta windykowano. Tak więc żartobliwie mówiąc, zalążkiem banków, para banków i windykacji jest również XIII wieczna Toskania.

 Ciekawostką jest również w panoramie miasta tradycja stawiania wież, jako symbolu dobrobytu. Wszyscy wiedzą, że znamienite rody budują je, jak w San Gimignano. Natomiast mało kto wie, że gdy rodzina traciła flotę na morzu lub majątek, musiała je rozebrać do połowy. Jak widać, subordynacja pod dominantę finansową dotyczyła również architektonicznej formy wyrazu artystycznego w urbanistce miasta.

Wraz za zamożnością księstw włoskich szła potęga militarna. Mediolan jest tym miastem, obok Bergamo i  Brescia, które w Europie średniowiecznej zasłynęło z produkcji kutych zbroi. Zarówno dla rycerzy jak i konnicy. Włoskie lekkie zbroje płytowe /25 kg/ były wygodne, a ruchome osłony policzkowe przyłbicy pozwalały na swobodne ich podnoszenie, naramienniki i nagolenice dawały możliwości swobodnego ruchu. I tak, w takt melodii młotów kowalskich wykuwano kirysy, napleczniki i zdobne napierśniki. Dziennie płatnerz był w stanie wykonać 1 zbroję co czyniło wtedy w tym regonie ilość ok. 25 tysięcy rocznie. Nie odbyło się to bez uszczerbku dla otaczających Mediolan lasów. Ten stały punkt industrializacji pochłaniał jako opał cenne drewno , a rzeki napędzały koła i miechy kuźni. Może nie każdy wie, ale po potopie szwedzkim większość zbroi w tym trzy, wraz z paradną mediolańską zbroją Władysława IV, króla Polski do dziś są w muzeum Livrustkammaren – królewskiej zbrojowni. Są świadectwem mediolańskiego kunsztu grawiury i repusowania. Ta królewska zbroja młodzieńcza datowana jest na lata dwudzieste XVII wieku . Niemniej cenna jest wcześniejsza bogato zdobiona tzw. zbroja dziecięca z 1533 roku Zygmunta Augusta.

Na terenach Europy północnej kondotierzy wspierali działania wojenne Zakonu Krzyżackiego podczas wojny trzynastoletniej. Jako najemnicy służyli temu panu który płacił więcej i tak  6 czerwca 1457 roku za długi zakonu w stosunku do kondotierów król Polski Kazimierz IV Jagiellończyk,  nabył właśnie od najemników miasto i twierdzę w Malbork , a 13 czerwca Tczew i Iławę. Starostą malborskim został najemnik Czerwonka, a wielki mistrz zakonu Ludwik von Erlichshausen zbiegł do Chojnic, jak by się mogło wydawać również za odpłatą.

Niezwykłym odkryciem, równie zaskakującym co ono samo, bo zakończone sprawdzeniem przez pewnego anglika- plotki zasłyszanej od swojego ojca, a związanej z kondotierem Gonzaga. Opowieść mówiła o sanktuarium Bożej Łaski w dzielnicy Curtatone 10 km od Mantui, gdzie miały znajdować się manekiny wykonane w skali 1:1. Niespodziewane odkrycie rzuciło światło na perfekcję wykonania nielicznych zachowanych do dzisiaj kompletów zbroi bo 11 na całym świecie. Rzeźby  pokryte papier-mâché i woskiem powszechnie  uważane były w miejscowym kościele za jedynie rzeźby figuratywne. Jakież było zdumienie, gdy okazało się ze na bocznych ścianach, w niszach jest ukryty skarb kondotierów, którzy złożyli oręż właśnie w tym miejscu. Na długie lata papierowy kamuflaż pozwolił zachować je w idealnym stanie. I tak stosując metodę retrogresji, dochodzimy do najemnego kondotiera, który objęty ekskomuniką za wyprawy do Jerozolimy miał doznać łaski wybudowania świątyni. Śledząc pochówki rodziny Gonzagów, które znalazły się  po lewej stronie wejścia, widzimy marmurową tablicę umieszczoną przez Ippolita Maggi na pamiątkę pochówku w sanktuarium Aloisio Gonzaga/ 1549/ i jego syna Alfonsa/1592/tytularnych markizów Castel Goffredo, są tam również pochowani następcy tej dynastii. Bardzo często w historii są potwierdzone fakty ekspiacji za popełnione grzechy, wyrażone szlachetnymi uczynkami lub fundacjami nawróconych. Za sprawą Gian Francesco Gonzaga markiza Mantui, który 11 sierpnia 1425 wytycza ,,rynek wolnego handlu”, miasto zawdzięcza w tym oto miejscu Krajowe Spotkania Madonnari. Zaprojektowana przez niego przestrzeń placu pomiędzy sacrum, a profanum jest polem dla artystów corocznie pokrywającym ten plac freskami. Ma to miejsce każdego roku 14 i 15 grudnia, gdzie zapraszamy artystów. Tak historia zatoczyła koło od kondotiera Gonzagi, do sztuki nam współczesnej fresków al giorno na wolnym powietrzu, malowanych w hołdzie za jego  szczodrobliwość budowy placu przed il santuario della Beata Vergine delle Grazie, które jest miejscem kultu NMP.

fot.2.condottieri.jpg

 

Rispondi

Inserisci i tuoi dati qui sotto o clicca su un'icona per effettuare l'accesso:

Logo WordPress.com

Stai commentando usando il tuo account WordPress.com. Chiudi sessione /  Modifica )

Google+ photo

Stai commentando usando il tuo account Google+. Chiudi sessione /  Modifica )

Foto Twitter

Stai commentando usando il tuo account Twitter. Chiudi sessione /  Modifica )

Foto di Facebook

Stai commentando usando il tuo account Facebook. Chiudi sessione /  Modifica )

Connessione a %s...